Kabaret

Współczesny człowiek potrzebuje z pewnością terapii śmiechem. Nawet małe dzieci wiedzą, że śmiech to zdrowie. Ludzie zaczęli poszukiwać środki, jakimi mogą to uzyskać Powstają więc w kinie liczne komedia, tak samo w teatrze, jednak wytworzył się oddzielny nur w kulturze, gdzie doprowadzenie widza do niepohamowanego śmiechu jest największym priorytetem.
Powstał kabaret. Na scenie pojawiał się jeden człowiek, który potrafił zgromadzoną na Sali publiczność doprowadzić do łez, opowiadając śmieszne anegdoty, dowcipy, przy tym odpowiednio gestykulując. Na scenie pojawiały się także grupy artystów, którzy nie tylko mogli prowadzić między sobą zabawny dialog, ale także przeprowadzać przezabawne scenki. Po wojnie człowiek potrzebował oderwania się od ponurej rzeczywistości, wtedy też nastąpił rozwój kabaretów. Powstawało coraz więcej grup artystycznych, które rozbawiały widza do łez. Grupy kabaretowe komentowały rzeczywistość, która była bolesna. Jednak robiły to w sposób, przy którym trudno było pohamować rozbawienie. Nie przebierali w środkach, a gdy obecna była cenzura znajdowali sposób na jej ominięcie poprzez zgrabne ukrywanie treści.
Obecnie grupy kabaretowe w Polsce wykonują skecze głównie związane z kilkoma tematami, będącymi bezdenną studnią, z której można czerpać nieskończenie wiele pomysłów. Poruszają tematy polityczne, wyśmiewają rozgrywki pomiędzy politykami, ich wygląd i zachowanie. Nie pozostawiają suchej nitki na polskiej piłce nożnej, których organizacje są skorumpowane. Wyśmiewają cechy Polaków, których nietrudno zauważyć w dzisiejszych czasach.
Popularnymi kabaretami są Łowcy Kropka B, Kabaret Moralnego Niepokoju, Ani Mru Mru, Paranienormalni. Pojedynczymi znanymi jednostkami prześmiewczymi są: Cezary Pazura czy Grzegorz Halama – opiekun kur, którym organizuje dość ciekawe rozrywki.
Jednak w tym obszarze kultury nie ma monopolu, wciąż powstają interesujące grupy, odkrywane na licznych festiwalach. Coraz więcej ludzi chce się śmiać, ale także doprowadzać ludzi do śmiechu. Tworzą oni swego rodzaju sztukę, w której muszą wykorzystywać liczne talenty jak np. gra aktorska czy śpiew a nawet taniec.

Kino nieme

Dziś już mało kto pamięta pierwsze filmy, które wprawiały w zachwyt widzów. W tamtych czasach była to nowinka techniczna, ludzi zachwycała możliwość utrwalenia obrazu na taśmie.
Kino nieme jak sama nazwa wskazuje pozbawione było podkładu muzycznego, czy wypowiadanych dialogów. Kwestie, które miały zostać wypowiedziane, wyświetlane były na oddzielnych kadrach. Początek historii kina, a zarazem kina niemego datuje się rok 1895, kiedy to bracia Lumiere zorganizowali projekcję dziewięciu jednominutowych filmów. Historie przedstawiane na ekranach były różnorodne, od dramatycznych po komiczne. Nie najważniejszy był dźwięk, lecz plastyka ciała i mimika. Największymi gwiazdami kina niemego byli Charlie Chaplin, Pola Negri, Clara Bow, Rudolf Valentino.
Charlie Chaplin to chyba aktor, który najbardziej kojarzy się z początkiem kina. Stworzył komiczną postać o charakterystycznym chodzie, podpierającego się laską. Połączył jako pierwszy błazenadę i wygłupy z wrażliwością na krzywdy. Najważniejszym dziełem Chaplina bez wątpienia był film „Gorączka złota”. Jednak największym jego dziełem zostały „Światła wielkiego miasta”. W 1971 roku za całokształt twórczości otrzymał honorowego Oscara.
Pola Negri, polska aktorka o międzynarodowej sławie, zrobiła karierę w Stanach Zjednoczonych w kinie niemym. Była ucieleśnieniem kobiecości, jej role opierały się na graniu kobiety wampa. Jej głównymi atutami, które przyczyniły się do rozwoju jej kariery to egzotyczna uroda i demoniczny sposób gry aktorskiej. Film, który dał jej przepustkę do Hollywood to „Madame Dubarry”, gdzie grała prostą szwaczkę, która została kochanką Ludwika XV.
Kino nieme, mimo że pozostaje już tylko wspomnieniach, zapisało się na kartach historii kina. W tym okresie, nie znano pojęcie efekty specjalne, liczyła się tylko gra aktorska i ich mimika. Aktorzy musieli nauczyć się pokazywać treść za pomocą swojego ciała, gdy tekst wyświetlany na ekranach był tylko dodatkiem. Era kina niemego pozwalała na rozwijanie kariery osobom nie znającym angielskiego jak np. Poli Negri, ważna była gra, nie dialog.

Teatr

Każdy choć raz miał styczność w swoim życiu ze sztuką teatralną. Niekoniecznie profesjonalną, także amatorską. Teatr to miejsce, w którym aktorzy za pomocą kilku rekwizytów i nie za dużej dekoracji potrafią przedstawić świat, w którym obecnie się znajdują.
W teatrze poznaje się prawdziwych aktorów, którzy potrafią zmierzyć się z widzem i jego reakcjami. Na żywo muszą przełykać ewentualną porażkę, nie dając tego po sobie poznać. Muszą umieć poradzić sobie ze stresem, nie mogą zapominać tekstu, roli, kwestii. A jeśli im się to zdarzy, muszą odpowiednio na to zareagować. Potrafią budować napięcie samą grą aktorską, wspiera ich dodatkowo muzyka odpowiednio dobrana do sztuki.
Teatr ma głębokie korzenie. Pierwsze sztuki wystawiane były już w starożytności, w których mogli grać tylko mężczyźni. Jeśli w przedstawieniu była przewidziana rola kobieca, aktor przybierał odpowiedni strój i maskę. Sztuka teatralna na przestrzeni wieków ewoluowała. Powstawały takie wybitne dzieła sceniczne jak: „Makbet” czy „Hamlet”. Na scenie mogło pojawiać się coraz więcej osób, powoli rezygnowano z chóru. Pozwolono także w końcu występować kobiecie, które okazały się bardzo dobrymi aktorkami. We współczesnym teatrze jest już wszystko dozwolone i dopuszczalne. Powstają dramaty, komedie czy musicale Reżyserzy wystawiają sztuki dla najmłodszych. Co odważniejsi, pokazują na scenie nagość i erotyzm. Czasem sztuka opiera się wyłącznie na grze ciała, czasem na iluzji światła. Niewątpliwe jest, ze reżyserzy mają swobodę w dowolnym interpretowaniu powstałych dzieł, czy tworzenia eksperymentów, które mogą przynieść im sławę.
Teatr to niesamowite miejsce, gdzie odkrywamy świat naszą wyobraźnią i wyobraźnią aktorów. I nie ważne, czy będzie to monolog jednego aktora czy sztuka pełna akcji, zawsze zobaczymy coś, co daje nam do myślenia. Teatr dostarcza rozrywki na najwyższym poziomie, niczym nieograniczonej, gdzie nawet zwykły, najmniejszy rekwizyt ma znaczenie symboliczne. Każdy gest aktora jest dokładnie przemyślany, nie ma tu chaosu i przypadku.

Kino

Kino bombarduje nas co chwila coraz to nowszymi propozycjami różnych gatunków, które mają stać wielkimi hitami filmowymi. Jednym z najpopularniejszych jest komedia romantyczna, która zaspokaja u ludzi pragnienie miłości i oglądania szczęśliwych happy endów.
Niektórym może się wydawać, że jest to gatunek, w którym nie da się wymyśleć czegoś nowego. Może i mają rację, jednak frekwencje kinomaniaków na seansach mówią co innego. Ludzie kochają ten gatunek, choć często nie przyznają się, że lubią oglądać zakochane pary, którym cały czas staje coś na przeszkodzie, a mimo to zawsze są ze sobą. Ludzie uwielbiają patrzeć na szczęśliwą miłość, na szczęśliwe zakończenia. Często filmy te powodują u wrażliwszych widzów wzruszenie i płacz. A tego ludziom potrzeba ckliwości, romantyczności, ale i emocji, które im przypomną jak ważne są w życiu uczucia.
Jednak idąc do kina na komedię romantyczną nie powinno się nastawiać, że zobaczymy wybitne dzieło. Ten gatunek przeznaczony jest dla masowego odbiorcy, dlatego tworzony jest wg pewnych ustalonych schematów, które zawsze się sprawdzają. Historia ma być chwytliwa, trochę gagów plus zawiłości losu, garść wzruszających momentów i namiętności i mamy przepis na gorącą komedię romantyczną.
Mistrzami gatunku byli tacy wielcy reżyserzy jak: Ernst Lubistch czy Frank Capra. Gdy w latach 90, nastąpił kryzys kina, komedia romantyczna przeżywała renesans popularności. Jednak fabuły nowo powstałych filmów nawiązywały do klasyki gatunki i w ten sposób zaczął utrwalać się pewien schemat ich tworzenia.
Kiedy mamy zły nastrój, nic nam nie idzie, być może jest to najlepsza recepta na oderwanie się od rzeczywistości. Nie wymagająca rozrywka, powodująca wzruszenia, pokazująca perypetie głównych bohaterów może wywołać uśmiech na twarzy, a także dać trochę nadziei, że nie mamy najgorzej. Nikt nie zaprzecza, że komedia romantyczna ma tylko zaspokajać potrzeby widzów i być tylko dobrą rozrywką. Nikt nie zaprzecz, że są to pozycje mało ambitne, ale ludzie i tak je wybierają.

Efekty specjalne w filmach

Idziemy do kina, oglądamy film, wychodzimy z niego i jesteśmy pod wrażeniem. Zastanawiamy się czemu, przecież nie było tam fascynującej fabuły, głębszej treści. A mimo to, sprawił, że o nim myślimy. Pomijając fakt, że mogła to być piękna aktorka, która grała główną rolę, często wady filmu przykrywają niesamowite efekty specjalne.
Obecna kinematografia, szczególnie hollywoodzka, nie przebiera w środkach. Chce zaskoczyć widza, oszołomić i wtedy kiedy film jest słaby pod względem scenariusza czy prowadzonej grze aktorskiej, widz nie będzie w stanie powiedzieć, że produkcja mu się nie podobała. Dzięki efektom specjalnym film przenosi nas w nieznany świat, porywa w inną rzeczywistość. Pokazuje to, co byłoby niemożliwe bez użycia komputera. Efekty specjalne umożliwiają ukazanie realnych bitew, które wprawiają w zachwyt, realnych wybuchów, czy świat podwodny bez budowania ogromnych scen i makiet. Za ich pomocą powstały takie niezapomniane hity: Park Jurajski czy Terminator 2: Dzień Sądu. A pomyśleć, że przed erą techniki komputerowej używane były kukły stworów, by wyglądały naturalnie – i to też były efekty specjalne, choć dziś one mogą śmieszyć.
Jednak samo ich używanie nie uczyni z filmu ambitnej pozycji. Bo ile razy można oglądać podobne efekty, kiedy zaczyna brakować fabuły czy dobrych aktorów. Filmy z efektami specjalnym dobre są na raz, jeśli nie są oczywiście dodane z innymi ważnymi czynnikami wpływającymi na jakość produkcji. Często reżyserzy zapominają, że mają nie tylko zadziwiać widza cudami techniki, lecz muszą budować napięcie, poprowadzić aktora przez pewne niuanse filmowe, scenarzyści powinni napisać chwytliwe dialog, być może z ukrytą treści. Bo widz, idąc do kina, oczekuje rozrywki, niekoniecznie ambitnej, ale na najwyższym poziomie. Nie chce oglądać tylko efektów specjalnych, lecz także to, co reżyser miał do powiedzenia.
Z powyższych powodów wiele filmów nadaje się tylko do obejrzenia w kinie i tylko raz. Gdyż nie wybierzemy produkcji, mimo pięknych obrazów, nas nie zachwyca. W domu znów obejrzenie takiego filmu nie daje takich samych wrażeń jak w kinie. Jednak często efekty specjalne dodają uroku filmowi, przyspieszają jego akcję, są dodatkiem, który wyśmienicie współgra z innymi elementami filmu.