Literatura popularna

Choć zdarza się, ze o tym zapominamy, kulturę tworzą także literaci, pisarze i poeci. Oni w inny sposób pokazują świat, nie za pomocą obrazów a słów. Lecz w jak każdym rodzaju sztuki i tutaj powstają utwory kiczowate, przeznaczone dla masowego odbiorcy. Choć nie można zapominać, że jest wielu ambitnych twórców, którzy dbają o poziom swoich dzieł i wprawiają w zachwyt czytelnika.
Literatura popularna to płytki rodzaj rozrywki. Często w takich utworach, mimo wciągającej akcji, występuje brak logiki pomiędzy poszczególnymi faktami lub brak konsekwencji w nazewnictwie czy zachowaniu bohaterów. Rzadko kreślone są portrety psychologiczne bohaterów, którzy kierują się najniższymi pobudkami, przedstawiane są tu prawdy oczywiste. Taka literatura nie wnosi nic nowego i odkrywczego do kultury. Nastawiona jest na jak największą sprzedaż książek oraz komerializację, tak by trafiła do masowego odbiorcy. Zapomina się, że czytelnik to nie pozbawiony szarych komórek bezmózgowiec, dla którego nie ma znaczenia co czyta.
Był czas, kiedy popularne stały się na całym świecie książki Dana Browna. Jego utwory zawierały szybką i dynamiczną akcję, dlatego też wielu ludzi je czytało. Były łatwe w odbiorze i odprężały. Jednak książki te pozbawione są logiki, bazują na podstawowych wartościach ludzi, nie wnosząc nic do ich życia. Są natomiast kontrowersyjne, poruszają tematy, często uważane za tabu. Po sukcesie Dana Browna, pisarze wychwycili nową modę, więc zaczęto tworzyć w podobnym stylu: poruszano tematy religii ukazując ją w świetle wypaczonym, węsząc na każdym kroku intrygi, tajemnice.
Harlequiny to kolejny rodzaj literatury popularnej, skierowanej głównie do kobiet, które szukają zatracenia w kolejnych romansach wielkich miłościach bohaterów. Pisane są schematycznie, tak by przypaść do serca jak największej liczbie czytelniczek.
Literatura popularna to rynek komercyjny. Wiadomo, czasem potrzebna jest nam prosta rozrywka, pozbawiona symboli i ukrytych znaczeń, jednak nie powoduje ona naszego duchowego rozwoju. Nie jest sztuką w prawdziwym znaczeniu tego słowa, choć ludzie z chęcią sięgają po taki rodzaj ukulturawiania.

Media promujące kulturę

Bez niektórych wynalazków nie bylibyśmy w stanie śledzić działalności artystów, oglądać ich dzieła. A tak dzięki telewizji, radiu czy prasie mamy dostęp do wielu tworów przede wszystkim kultury masowej.
Telewizja udostępnia nam oglądanie przede wszystkim filmów. Choć nie są w niej grane hity i premiery kinowe, to dzięki niej możemy obejrzeć produkcje sprzed kilku lat, które zachwycały i wzbudzały w widzu wszelkie emocje. Dzięki telewizji mamy dostęp, mimo późnych godzin nadawania, do pozycji ambitniejszych, które wprowadzają nas w zachwyt bądź zadumę i zamyślenie. Pozwala nam się także rozerwać przy produkcjach takich jak programy taneczne, wokalne, gdzie sławy szukają prawdziwych talentów bądź osób, które potrafią zrobić show. Nie zapomina także o dobrym nastroju widza, a wprowadzają go w ten stan poprzez nadawanie różnych sketchów i wystąpień kabaretów. Dzięki telewizji mamy dostęp do popularnych seriali, nie tylko tych rodzimych.
Radio nie przekazuje nam obrazu, dlatego ma trudniejsze zadania, by zachęcić odbiorcę do słuchania. Dlatego wiele popularnych stacji nadaje programy, które są skierowane do masowego słuchacza, nie dbając o gusta pozostałych. Mimo to ten rodzaj środka przekazu jest lubiany, w szczególności przez kierowców, którzy w ten jedyny sposób mogą urozmaicić sobie długą i monotonną drogę. Jednak i w radiu nie brakuje ciekawszych, na wysokim poziomie programów tematycznych – czytane są fragmenty książek czy prowadzone są listy muzyki alternatywnej.
Kolejnym rodzajem mediów jest prasa. Z niej bardzo często dowiadujemy się o wydarzeniach kulturalnych odbywających się w danym mieście, o nowych płytach muzycznych, wychodzących filmach czy premierach teatralnych. Przy okazji mamy możliwość przeczytania recenzji, co od razu wyrabia nam opinię o danym „produkcie” kultury. Dziennikarze piszą felietony, reportaże, zamieszczają piękne zdjęcia.
Bez rozwoju technologii, kultura, sztuka dla wielu byłaby nieosiągalna. Nie dowiadywalibyśmy się o premierach kinowych, nie znalibyśmy zespołów muzycznych czy wartości danego dzieła.

Efekty specjalne w filmach

Idziemy do kina, oglądamy film, wychodzimy z niego i jesteśmy pod wrażeniem. Zastanawiamy się czemu, przecież nie było tam fascynującej fabuły, głębszej treści. A mimo to, sprawił, że o nim myślimy. Pomijając fakt, że mogła to być piękna aktorka, która grała główną rolę, często wady filmu przykrywają niesamowite efekty specjalne.
Obecna kinematografia, szczególnie hollywoodzka, nie przebiera w środkach. Chce zaskoczyć widza, oszołomić i wtedy kiedy film jest słaby pod względem scenariusza czy prowadzonej grze aktorskiej, widz nie będzie w stanie powiedzieć, że produkcja mu się nie podobała. Dzięki efektom specjalnym film przenosi nas w nieznany świat, porywa w inną rzeczywistość. Pokazuje to, co byłoby niemożliwe bez użycia komputera. Efekty specjalne umożliwiają ukazanie realnych bitew, które wprawiają w zachwyt, realnych wybuchów, czy świat podwodny bez budowania ogromnych scen i makiet. Za ich pomocą powstały takie niezapomniane hity: Park Jurajski czy Terminator 2: Dzień Sądu. A pomyśleć, że przed erą techniki komputerowej używane były kukły stworów, by wyglądały naturalnie – i to też były efekty specjalne, choć dziś one mogą śmieszyć.
Jednak samo ich używanie nie uczyni z filmu ambitnej pozycji. Bo ile razy można oglądać podobne efekty, kiedy zaczyna brakować fabuły czy dobrych aktorów. Filmy z efektami specjalnym dobre są na raz, jeśli nie są oczywiście dodane z innymi ważnymi czynnikami wpływającymi na jakość produkcji. Często reżyserzy zapominają, że mają nie tylko zadziwiać widza cudami techniki, lecz muszą budować napięcie, poprowadzić aktora przez pewne niuanse filmowe, scenarzyści powinni napisać chwytliwe dialog, być może z ukrytą treści. Bo widz, idąc do kina, oczekuje rozrywki, niekoniecznie ambitnej, ale na najwyższym poziomie. Nie chce oglądać tylko efektów specjalnych, lecz także to, co reżyser miał do powiedzenia.
Z powyższych powodów wiele filmów nadaje się tylko do obejrzenia w kinie i tylko raz. Gdyż nie wybierzemy produkcji, mimo pięknych obrazów, nas nie zachwyca. W domu znów obejrzenie takiego filmu nie daje takich samych wrażeń jak w kinie. Jednak często efekty specjalne dodają uroku filmowi, przyspieszają jego akcję, są dodatkiem, który wyśmienicie współgra z innymi elementami filmu.

Kultura masowa

Obecnie kultura może być skierowana do masowego odbiorcy jak i indywidualnego. Jednak zasadą jaką kieruje się większość artystów (oczywiście nie wszyscy), to zdobyć pieniądze. A aby zdobyć pieniądze musi spodobać się to większej ilości ludzi. Dlatego też wprowadzono termin kultura masowa.
Jest to kultura przekazywana za pomocą środków masowego przekazu jak radio, telewizja i prasa. By dotrzeć do masowego odbiorcy treści ulegają pewnym standaryzacjom, tak by większość mogła je zrozumieć. Powoduje to, niestety obniżenie jej poziomu, tak by stanowiła jedynie rozrywkę niskich lotów, przez co odbiorca staje się bierny. Jest ona przeznaczona dla wielkich produkcji, które trafią w gusta większości jak np. filmy hollywoodzkie, przynosząca ogromne zyski. Charakteryzuje ją często nastawienie na zaspokajanie najprostszych potrzeb oraz brak oryginalności i polotu. Kultura masowa przedstawia często tematy sprawdzone, oklepany i banalny sposób, by widz nie miał problemu z jej odczytaniem. Telewizja rzadko puszcza filmy, które są ambitniejsze, a jeśli to robi, prezentuje je późnym wieczorem, w popularnych radiach słychać przeważnie te piosenki, które przypadają większości do gustu, a czasopisma podążają za tanią sensacją, coraz mniej zwracając na poziom jaki reprezentują (tzw. tabloidy). A skutkiem działania kultury masowej jest globalizacja. I teraz można polemizować, czy dobrze, że istnieje coś takiego, gdyż przez to większość ludzi ma dostęp do tych samych powieści, filmów i pomimo ich komerializacji może to być dla wielu jedyny dostęp do jakiegokolwiek przejawu sztuki i kultury.
Kulturze masowej przeciwstawiana jest kultura awangardowa, czy wysoka. Tutaj artysta nie musi ulegać standaryzacji, tworzy dla siebie, uwalnia pokłady kreatywności i swobody twórczej. Nie zamyka się w schematach. Jednak ten rodzaj kultury niekoniecznie musi być zrozumiały dla większości. Często dzieła należące do tego nurtu mają ukrytą treść, przedstawiane są za pomocą symboli, a odbiorcy masowemu, przyzwyczajonemu do prostoty, może być trudno odnalezienie prawdziwej natury tworu kulturalnego.
Do nas należy wybrać, jaki rodzaj kultury wybierzemy. Czy bardziej zależy nam na odkrywaniu prawdziwego świata artyzmu czy oglądanie produkcji przynoszących prostą rozrywkę. Czasem się je łączy i wybiera w zależności od nastroju, dlatego granica dzieląca oba rodzaje kultury, może powoli się zacierać.

Seriale


Ludzie szukają rozrywki, prostej, ale takiej, która także na chwilę oderwie ich od przyziemnych problemów. Potrzebują tego, gdyż dzisiejszy świat przysparza im wielu stresujących i nerwowych sytuacji. Producenci telewizyjni dostrzegli to, więc wzięli się za produkcję seriali, które stanowią odskocznię dla widzów.
Są to produkcje często mało ambitne, przedstawiające życie rodzinne bohaterów i ich codzienne problemy. Jednak zdarza się, że na rynku pojawiają się produkcje, które wzbudzają zainteresowanie w wielu krajach. Ludzie śledzą losy bohaterów i z niecierpliwością czekają na kolejne odcinki. Co chwila pojawia się moda na nowego rodzaju seriale. Raz są popularne o tematyce śledczej, policyjnej, gdzie bohaterowie, muszą rozwikłać trudne zagadki prowadzące do mordercy lub przestępcy. Przykładem takiego serialu są: „Kryminalne Zagadki Nowego Jorku” czy „Kości”. Przez długi czas, szczególnie pierwsze serie, triumfował „Skazany na śmierć”. Tutaj nikt nie wiedział, co wydarzy się dalej, akcja trzymała cały czas w napięciu, co chwila zdarzały się gwałtowne zwroty akcji. Widzom imponowała wiedza i precyzyjność głównego bohatera. Popularne też stały się seriale przedstawiające życie lekarzy. „Chirurdzy” przedstawiają ich życie osobiste, pokazywane są ciekawe przypadki chorób, rozwój kariery zawodowej. Z kolei „Dr House” to serial, który skupia się na dziwnej przyjaźni lekarzy, rozwiązywaniu dziwnymi metodami przypadków medycznych i ciętego języka głównego bohatera. Nie brakuje także seriali fantastycznych jak „Fringe” czy przedstawiających w sposób zabawny życie gospodyń domowych w „Gotowe na wszystko”.
Seriale to rzeczywiście nowy trend w kulturze przeznaczony raczej dla widza masowego, pozbawiony głębszych prawd życiowych. Jednak pozwala zapomnieć o szarym świecie, który nas otacza i o problemach, które nam przynosi. Producenci prześcigają się w pomysłach, by zaskoczyć widza niespotykaną i nieporuszaną do tej pory tematyką. Dzięki temu mamy możliwość wybierania w pozycjach mniej lub bardziej ambitnych, a tym samym przenieść się w świat alternatywny, gdzie z kolei bohaterowie muszą jakoś rozwikłać swoje problemy, nie widz.